👤

Napisz opowiadanie o spotkaniu Bazyliszka z Hobbitem, ktory znajdzie własny sposob na pokonanie potwora” PLIS DAJE NAJJJ

Napisz Opowiadanie O Spotkaniu Bazyliszka Z Hobbitem Ktory Znajdzie Własny Sposob Na Pokonanie Potwora PLIS DAJE NAJJJ class=

Odpowiedź :

Po ciężkiej drodze Górami Mglistymi w końcu znaleźli miejsce do schronienia. Jedna z grot wydawała się niezamieszkała, dlatego postanowili spędzić w niej noc. Bilbo Baggins rozejrzał się po jaskini, uznał, że jest całkiem duża i co najważniejsze - pusta. Jednak nie doszedł do jednej ze ścian, w której znajdowała się sporej wielkości dziura. Wraz z resztą grupy przygotowali nocleg i rozpalili ognisko. Zjedli zapasy i zmęczeni dniem szybko poszli spać.

Bilbo wstał gwałtownie gdy usłyszał dźwięk, jakby jaskinia się zawaliła. Ognisko jeszcze tliło, ale na zewnątrz było ciemno. Usłyszał kolejne dźwięki. Rozejrzał się po jaskini i w półmroku ujrzał coś, co przypominało mu ogon. Przebudził resztę towarzyszy, żeby w razie zagrożenia mogli się bronić, a sam chwycił Żądło i udał się za stworem. Gdy cicho zbliżył się do miejsca, gdzie usłyszał dźwięki, zauważył stwora stojącego tyłem. Miał on ogon i skrzydła. Krogulcze paznokcie szurały po posadzce. Bilbo rozpoznał to stworzenie. Był to bazyliszek, jednak myślał, że nigdy nie pojawiały się na tych terenach. Wiedział, że musi go zabić, bez patrzenia mu w oczy. Było na tyle ciemno, że mógł niepostrzeżenie się zakraść. Pomagało mu przy tym to, że umiał poruszać się bezszelestnie. Największym zagrożeniem było spojrzenie stworzenia, dlatego przede wszystkim musiał skupić się na oślepieniu go.

Nie myśląc długo, podszedł bliżej i rzucił za siebie głaz, tak aby bazyliszek go usłyszał. Odwrócił się, jednak nie dojrzał małego hobbita. Bilbo wykorzystał tę okazję i szybkim szusem dopadł do stworzenia. Przebił mu Żądłem gardło, a gdy bazyliszek zaczął się szamotać i jego głowa była wystarczająco nisko jednym ciosem uszkodził mu oczy. Usłyszał przeraźliwy pisk. W tym momencie Krasnoludy widząc, że stwór nie jest już niebezpieczny, dopadły go i zabiły. Wspólnymi siłami zrzucili go z jaskini na sam dół Gór Mglistych.

-Myślałem, że Bazyliszki nie występują na naszych terenach - rzekł Bilbo do krasnoludów.- Ale wiem jak się dostał. W jaskini było jeszcze dodatkowe pomieszczenie, którego wcześniej nie zauważyłem.

-Prawdopodobnie ktoś go musiał kupić gdzieś daleko i mu uciekł, innej możliwości nie widzę - odpowiedział Dwalin

Hobbit już do świtu nie zmrużył oka. Wiedział, że będzie zmęczony w ciągu dalszej drogi, ale emocje po spotkaniu bazyliszka jeszcze długo go nie opuściły.

Mam nadzieję, że pomogłam i liczę na naj :)

(Miałam to samo więc chyba o to chodziło)