Odpowiedź :
Odpowiedź: Zostaliśmy przyzwaniami przez Guślarza który spalił garść kądzieli w kaplicy. Pojawiamy się razem Rozalką pod sklepieniem kaplicy jako dwa małe aniołki o jasnych włosach i lśniących szatach z skrzydełkami u ramion. W kaplicy było pełno ludzi a my szukaliśmy naszej mamy gdzie ona możne być och jest Podlecieliśmy do niej mamo mamo nie poznajesz nas zwołam do niej to my Józio i Rozalka twoje dzieci.Guślarz zapytał nas czego nam brakuje czy chcemy słodyczy, mleczka, chrustu, jagódek a możne modlitwy, mszy ofiarnej ale nie tego nam było trzeba. Nasze krótkie dzieciniec było bardzo szczęśliwe i bez żadnych trosk.Moim zadaniem było beztroska zabaw, śpiewnie i figlowanie i zbieranie kwiatków dla Rozalki a jaj praca strojenie lalek. W naszym krótki życiu zabrakło goryczy dlatego byliśmy w raju gdzie bawiliśmy. Pod naszymi stopami wyrastała trawa i kwiatki mieliśmy lepiej jak u mamy ale nie byliśmy szczęśliwi bo zamknięta była dla ns droga do nieba.Poprosiłem Guślarza o dwa goryczy ziarnka które otworzą nam do nieba drogę. Zostawiliśmy tez dla nich przestrogę ze ten kto nie doznał goryczy ni razu ten nie zazna słodyczy w niebie.Po otrzymaniu ziarnek gorczycy i odesłaniu słowami guślarza polelibyśmy do nieba.
Wyjaśnienie: