Kiedy rozmowa zeszła na niebezpieczne tory (na temat kradzieży drzwi), Adaś udał, że widzi pożar, aby zakończyć rozmowę i odwrócić uwagę malarza. W związku z tym wydarzeniem malarz wypowiedział słowa o "dziwnych oczach" Adasia.
cytat z książki:
"Równocześnie spojrzał na Adasia i malarz. Zmrużył oczy i
długo mu się przyglądał.
— Pan ma dziwne oczy — rzekł wreszcie.
— Czemu dziwne? Takie sobie… — zaśmiał się Adaś .
— Bo pan patrzył na ścianę, a pożar ujrzał pan przez okno
z plecami. Dlatego powiedziałem, że pan ma dziwne oczy…"